Stara bieda?

0
519

29 czerwca 2022 w siedzibie FIA w Paryżu odbyło się drugie w tym roku Światowe Zgromadzenie Sportów Motorowych (FIA World Motor Sport Council). Szczyt pod przewodnictwem przewodniczącego federacji, Mohammeda Ben Sulayem, podjęła nowe decyzje dotyczące kształtu rywalizacji w FIA Karting w najbliższych latach, oraz przedłużyła homologację istniejącego osprzętu dla kategorii bezbiegowych (tzw. Grupa 2 i 3)

Kiedy wszyscy entuzjaści kartingu na świecie kierują uwagę w stronę nadchodzącego ostatecznego rozstrzygnięcia Mistrzostw Europy OK i OKJ, FIA odkrywa kolejne karty w sprawie sezonu 2023. Oprócz standardowego zatwierdzenia prototypowej wersji kalendarza, w końcu dostaliśmy nowe informacje na temat nowego systemu rozgrywek w Mistrzostwach Świata FIA. Na początku roku były sekretarz generalny FIA Peter Bayer udzielił wywiadu oficjalnemu portalowi fiakarting.com, gdzie mówił o idei wprowadzenia FIA Karting Regional Cups. Na tamtym etapie jednak nikt nie wiedział na jakiej zasadzie rozgrywki będą wyglądać.

OK-N czyli ignotum per ignotum

Były sekretarz mówił o pomyśle stworzenia narodowych eliminacji do Mistrzostw Świata dzięki wspomnianym Pucharom Regionalnym. Nie wiedzieliśmy o nich jednak nic poza tym, że mają się odbywać w krajach zrzeszonych w federacji przy organizacyjnym wsparciu narodowych związków takich jak PZM. Liczyliśmy na to, że po ostatnim szczycie poznamy wszystkie szczegóły, które rozwieją masę wątpliwości na temat nowej formuły. Tak jednak się nie stało, a FIA ogłosiła tak naprawdę nowy projekt, lecz po raz kolejny bez konkretów. Poznaliśmy zarys, który wygląda następująco:

  • powstają nowe silniki OK-N (na bazie dzisiejszych OK, aby dzięki istniejącemu rynkowi zbytu obniżyć koszty)
  • W ramach Mistrzostw Świata OK i Junior odbędzie się dodatkowo OK-N World Cup
  • Będą to zawody zamknięte, do których będzie można otrzymać kwalifikację dzięki eliminacjom organizowanym przez krajowe federacje na tych samych silnikach i na określonych przez FIA zasadach (1 rama, 1 silnik, 1,5 kompletu opon)

Niestety, na niespełna rok przed planowanym startem projektu, nie mamy więcej informacji na jego temat.

Przystępność kolebki kartingu

FIA zapewnia, że nowa formuła startów zagwarantuje bardziej budżetowy wstęp do padoku FIA Karting i możliwość pokazania się narodowych mistrzów przed zagranicznymi zespołami. Wszystko to brzmi bardzo zachęcająco, lecz na drodze staje kilka kluczowych problemów. Jednym z nich są właśnie koszty. Silniki OK, to jedne z najdroższych w eksploatacji jednostek jakie istnieją na światowym rynku. Ze względu na swoją prostą konstrukcję i „wyżyłowany” charakter, są one podatne na zmęczenie materiału i wymagają częstego serwisowania. Są przecież stworzone do bicia rekordów i działania na skraju wytrzymałości.

Federacja twierdzi, że użycie rynku zbytu części zamiennych, który po 6 latach od wprowadzenia silników jest już całkiem rozwinięty, zlikwiduje problem „wyścigu szczurów” za bardzo kosztownym i perfekcyjnym przygotowaniem silników. W rzeczywistości jednak nie jesteśmy w stanie uniknąć rywalizacji wśród tunerów, gdy eliminacje będą toczyć się na całym świecie. Tego typu walka o wydajność sprzętu doprowadziła do absurdalnych kosztów startów w Europie i niestety można się spodziewać, że do tego samego doszłoby w przypadku kategorii OK-N.

Założenie jest proste, OK-N ma być tańszą drogą wejścia do teamów fabrycznych i rywalizacji w ME i MŚ. W praktyce nic nie wskazuje na to, że koszty będą chociaż odrobinę niższe niż dotychczas. W ten sposób FIA daje wolną rękę zespołom, tunerom i producentom, aby to oni ukształtowali rozwijający się rynek wedle swoich potrzeb. To rozwiązanie niestety z pewnością nie będzie korzystne dla przeciętnego zawodnika.

Rewolucja w regulaminach?

Oprócz ogłoszenia nowego silnika FIA wprowadza z 1 lipca kilka zmian w regulaminach technicznych i sportowych. Po raz kolejny jednak nie jest to rewolucja, lecz kosmetyczne zmiany. Przede wszystkim zamieniono karę za spowodowanie incydentu wyścigowego na 5 sekund w miejsce dotychczasowych 10 sekund doliczanych do czasu wyścigu. Od tego momentu dozwolona jest także pełna telemetria w trakcie trwania zawodów (można prowadzić pomiary temperatury opon czy promienia skrętu kierownicą. Dotychczas dozwolone były jedynie podstawowe pomiary, takie jak RPM, prędkość, żyroskop czy temperatury silnika). Pojawiło się także „magiczne” hasło przedłużenia o rok homologacji osprzętu tzw. GRUPY 2 i 3. W praktyce oznacza to po prostu przedłużenie ważności karoserii, hamulców i reszty osprzętu do roku 2024.

Zapowiedziano także wprowadzenie homologacji dla butów i rękawiczek, FIA jednak zapewnia, że wskutek tych wymagań ich cena nie ulegnie zmianie. Ten fragment pozwolę sobie zostawić bez komentarza.

Kalendarz 2023

FIA Karting World Championship – OK

05 – 08/10 Franciacorta (ITA)

FIA Karting World Championship – Junior

05 – 08/10 Franciacorta (ITA)

FIA Karting World Championship – KZ

07-10/09 Wackersdorf (DEU)

FIA Karting European Championship – OK

23-26/03 Valencia (ESP)

18-21/05 Třinec * (CZE)

15-18/06 Rødby * (DEN)

27-30/07 Castelletto* (ITA)

FIA Karting European Championship – Junior

23-26/03 Valencia (ESP)

18-21/05 Třinec (CZE)

15-18/06 Rødby (DEN)

27-30/07 Castelletto (ITA)

FIA Karting European Championship – KZ

13-16/04 Zuera (ESP)

06-09/07 Sarno (ITA)

FIA Karting European Championship – KZ2

13-16/04 Zuera (ESP)

06-09/07 Sarno (ITA)

FIA Karting Academy Trophy

13-16/04 Zuera (ESP)

06-09/07 Sarno (ITA)

07-10/09 Wackersdorf (DEU)

FIA Karting World Cup – KZ2

07-10/09 Wackersdorf (DEU)

FIA Karting International Masters’ Supercup – KZ2

07-10/09 Wackersdorf (DEU)

* Podstawa do przeprowadzenia kontroli obiektu

Dopiero tutaj zaczyna robić się ciekawie. Co prawda FIA po raz kolejny podaje nam tylko „pomysły”, ponieważ na 4 tory ME 3 z nich nie posiadają jeszcze homologacji i delegaci dopiero przyjadą zobaczyć obiekty i ocenić normy przez nie spełniane. Mimo tego drobnego mankamentu kalendarz wygląda dużo ciekawiej niż w ostatnich latach. Ewidentnie została przerwana passa mieszania kilku europejskich torów na krzyż między różnymi kategoriami. Chodzi o takie tory jak Portimao, Genk, Kristianstad, czy Zuera. Kierowcy OK i Junior dostają w Mistrzostwach Europy 4 niepopularne obiekty, które mają szansę urozmaicić rywalizację przez swoją obcość wobec zespołów i kierowców. Zaskoczeniem jest jednak organizacja Mistrzostw Świata 2023 po raz 2 z rzędu we Włoszech, tym razem na torze Franciacorta. Mniej zadowoleni mogą być kierowcy Akademii i KZ oraz KZ2, gdzie widzimy dość „standardowy” układ mistrzostw. Znalazł się tutaj Prokart Raceland Wackersdorf, jako arena Mistrzostw Świata KZ, a także mocno ostatnio eksploatowana Zuera i włoskie Sarno. 

Kalendarz ostatecznego kształtu nabierze dopiero w nadchodzących miesiącach, ale na tą chwilę nic nie wskazuje na to, że jakiekolwiek zmiany zostaną wprowadzone. Wbrew temu, co powszechnie się uważa, standardy FIA co do torów na których organizuje się kluczowe zawody nie są bardzo wysokie. Spełnione muszą być warunki bezpieczeństwa, lecz całe zaplecze sanitarne i infrastrukturalne bywa dalece niezadowalające. Bywa, że cała gastronomia, czy reszta infrastruktury na torze jest zorganizowana po najniższej linii oporu, aby po prostu była. Świetnym przykładem była organizacja zeszłorocznej rundy Mistrzostw Europy we Francuskim Essay, gdzie brakowało nawet infrastruktury hotelowej, aby pomieścić obszerny europejski padok. Tym bardziej smuci fakt, że po raz kolejny w kalendarzu brakuje polskiego obiektu. Prace nad wprowadzeniem Autodromu Słomczyn do rozgrywek europejskich trwają, a przewodniczący GKSK Paweł Pęcak zapewnia, że do tego może dojść już w najbliższych latach i PZM dołoży wszelkie starania, aby zawody zostały zorganizowane. O tym jednak w innym artykule.

Wszystko tak, jak było

Podsumowując, FIA zrobiła dużo szumu wokół swojego najnowszego szczytu, jednak w praktyce nie została wprowadzona żadna rewolucja. Nic nie wskazuje na to, że w obliczu licznych problemów związanych z sytuacją geopolityczną, a także z kosztami startów, które nieustannie rosną, sport nabierze nowego kierunku rozwoju. Na tą chwilę rozwija się obecny porządek, który niestety staje się coraz bardziej niekorzystny dla samych kierowców i promuje kolosalne budżety. Nad FIA wisi także widmo nowych dyrektyw Unii Europejskiej, które mogą bardzo utrudnić rywalizację przy użyciu tradycyjnych silników. Niestety nie widać żadnej inicjatywy przeciwstawienia się problemom sportu. W zamian dostajemy pomysły, które utrzymują stały porządek i sprawiają, że karting jest niedostępny, jak nigdy dotąd.

Kuba Rajski, Karting Raport