Polacy w Lonato. Czwarta runda WSK Super Master Series

0
188

Trudny weekend na South Garda Karting

Tor South Garda Karting w Lonato ponownie stał się centrum światowego kartingu. To właśnie tutaj rozegrano czwartą rundę WSK Super Master Series. Weekend we Włoszech zgromadził blisko 400 kierowców z kilkudziesięciu krajów, a w niektórych kategoriach liczba zgłoszeń przekraczała 90 zawodników. To oznacza bardzo długą drogę do finału – najpierw czasówki, potem kilka wyścigów kwalifikacyjnych i dopiero na końcu prefinały oraz finał.

W takiej stawce każdy awans o kilka pozycji oznacza często wyprzedzenie kierowców z fabrycznych zespołów i akademii juniorskich dużych ekip wyścigowych.

W Lonato nie zabrakło także kierowców z Polski, którzy rywalizowali w kilku kategoriach.


MINI – najmłodsi, ale tempo już światowe

Najmłodsza kategoria MINI U10 tradycyjnie była bardzo wyrównana. W czasówce najlepiej z Polaków wypadł Hugo Hejnar, który wykręcił 15. czas. Tuż za nim uplasował się Oskar Bronikowski, a Jan Chacon zakończył kwalifikacje w czwartej dziesiątce.

Po wyścigach kwalifikacyjnych Hejnar potwierdził dobrą dyspozycję i w prefinałach zdołał przebić się aż na 8. miejsce, co dawało mu solidną pozycję startową do niedzielnego finału.

Ostatecznie w decydującym wyścigu zakończył rywalizację na 14. miejscu. Bronikowski z kolei zanotował progres i awansował w finale o pięć pozycji, kończąc wyścig na 20. miejscu.


MINI Gr.3 – świetny wyścig Davida Aagtena

W kategorii MINI Gr.3 najmocniej zaprezentował się David Aagten. Już w kwalifikacjach pokazał dobre tempo, notując 9. wynik czasówki.

Drugi z Polaków w tej klasie, Filip Stec, zakończył kwalifikacje na 11. miejscu, natomiast Aleksander Pelikański uplasował się w dalszej części stawki.

W prefinałach najlepiej pojechał Stec, który finiszował na 8. pozycji, natomiast Aagten do finału ruszał z dalszej części stawki.

W niedzielnym wyścigu finałowym Aagten zaliczył jednak jeden z najlepszych występów polskich kierowców w całych zawodach. Przebił się przez wielu rywali i ukończył wyścig na 11. miejscu, notując awans o 10 pozycji.

To jednocześnie najlepszy wynik Polaka podczas rundy w Lonato.

Stec zakończył finał na 20. miejscu.


OK Junior – ogromna stawka i trudna rywalizacja

Kategoria OK Junior była jedną z najbardziej wymagających w całych zawodach. Na starcie pojawiło się prawie 90 kierowców.

Najlepszy wynik w czasówce spośród Polaków osiągnął Remigiusz Samczyk, który wykręcił 8. czas. Dalej uplasowali się Leo Górski, Jan Gardzielik, Błażej Kostrzewa, Ksawery Dudkowski oraz Julia Angelard.

Bardzo dobry występ w biegach kwalifikacyjncy zaliczył Leo Górski, który finiszował na 7. miejscu. Tuż za nim uplasował się Samczyk.

W prefinale A Górski walczył zaciekle o zwycięstwo, w Finem Walle, na ostatnim okrążeniu, na dohamowaniu do nawrotu dochodzi do kontaktu, obaj nie kończą wyścigu, wygrywa go Remek Samczyk, a po wyścigu Górski dostaje karę dyskwalifikacji i wykluczenia z wyników zawodów. Jak to zostało opisane w dokumentach:

Sędziowie, po otrzymaniu raportu od sędziego ds. faktów w kontroli wyścigu (dok. nr 258), po zbadaniu tego raportu, wezwaniu i wysłuchaniu kierowcy i uczestnika (wezwanie nr 295), rozpatrzyli następującą sprawę i postanowili, co następuje: W trakcie wspomnianej sesji kierowca nr 327 spowodował incydent z gokartem nr 344 na 14 okrążeniu w punkcie MP 7, stwarzając niebezpieczną sytuację. Fakt ten stanowi naruszenie art. 3.6.2.e Międzynarodowego Kodeksu Postępowania Kierowców FIA z 2026 r. Sędziowie nakładają tę karę zgodnie z art. 3.6.2.e Międzynarodowego Kodeksu Postępowania Kierowców z 2026 r. oraz art. 2.24 Ogólnych Przepisów CIK-FIA z 2026 r. i art. 12.4 Międzynarodowego Kodeksu Sportowego FIA z 2026 r. Przypomina się zawodnikowi o przysługującym mu prawie do odwołania się zgodnie z art. 16 Międzynarodowego Kodeksu Sportowego FIA z 2026 r., jednak zgodnie z art. 12.3.3.b Międzynarodowego Kodeksu Sportowego FIA z 2026 r. ewentualne odwołanie nie powinno mieć skutku zawieszającego.

WIDEO Z WYDARZENIA

W finale jednak zatem wystartował tylko Samczyk, ale nie wszystko ułożyło się po jego myśli. Remek po starcie z 9. pozycji ostatecznie nie ukończył wyścigu.


OK – czterech Polaków

W klasie OK rywalizacja była szczególnie wymagająca. To poziom, na którym ścigają się już kierowcy przygotowujący się bezpośrednio do startów w mistrzostwach świata czy mistrzostwach Europy.

Polskę reprezentowali tu:

  • Kacper Rajpold
  • Oskar Gałan
  • Tomasz Cichoracki
  • Wiktor Stalmach

Najlepszy wynik w czasówce osiągnął Rajpold (16. miejsce), a tuż za nim uplasował się Gałan.

W prefinałach obaj utrzymali miejsca w drugiej dziesiątce. W niedzielnym finale Oskar Gałan ukończył wyścig na 23. miejscu, natomiast Rajpold nie dotarł do mety.


OK-N Junior – mocny awans Czuba

W kategorii OK-N Junior startowało trzech polskich kierowców:

  • Antoni Ociepa
  • Aleksander Czub
  • Dominik Wójcik

Po czasówce najwyżej sklasyfikowany był Ociepa.

Największy progres w niedzielnym finale zaliczył jednak Aleksander Czub, który przebił się przez stawkę i zakończył wyścig na 25. miejscu, awansując aż o 11 pozycji.

Ociepa w finale niestety nie ukończył wyścigu.


Finał sezonu już za chwilę

Runda w Lonato była przedostatnią odsłoną sezonu WSK Super Master Series.

Decydujące zawody odbędą się już 18-22 marca na torze Cremona Circuit, gdzie poznamy zwycięzców całej serii.