Pasiewicz: Chcę być mistrzem świata!

0
321
Karol Pasiewicz

Sezon 2023 powoli się rozpędza. Już za tydzień nieoficjalne rozpoczęcie sezonu, czyli Winter Cup w Lonato. Na starcie tej imprezy nie zobaczymy Karola Pasiewicza, który swój sezon 2023 rozpoczął za oceanem.

W miniony weekend młody łodzianin wystartował w pierwszych dwóch rundach SKUSA Winter Series na torze w Miami. Jak mu poszło?

„Pojechaliśmy SKUSA Winter Series. Najpierw 3 dni testów. W sobotę warm-up, quali, prefinal (12okr), final (22okr) i to samo w niedzielę. W te 3 dni treningowe szukaliśmy najlepszego setupu. Znaleźliśmy coś, ale nadal brakowało 4 dych. W sobotnim finale rywal po mnie przejechał – podwozie pokrzywione, drążki, kolumna, koło było luzem, a i tak zrobiłem swój najszybszy czas tygodnia!

Wyprostowaliśmy wszystko, przeanalizowaliśmy dlaczego jechałem szybciej i na niedzielę udało nam się wykręcić dobry czas w quali. P9 do prefinalu. Straciłem kilka pozycji na starcie i potem incydent na ostatnim zakręcie. Znowu podwozie całe rozwalone, trzeba było wymieniać wszystko. Finał to start z 34 pozycji, całkiem niezła jazda i awans na 16 miejsce”

Dla Karola to był pierwszy start w USA, tym razem jechał w kategorii IAME X30 Senior. Stawka dość liczna, bo 39 kierowców a wśród nich wiele znanych w Europie nazwisk, takich jak: Joe Turney, Matheus Morgatto czy Tomass Stolcermanis. Skrót drugiego dnia rywalizacji możecie obejrzeć tutaj.

Trzeba było bardzo szybko przystosować się do nowego toru. Zawody odbywały się bowiem na nitce kartingowej toru NASCAR – AMR Homestead-Miami Motorplex. Nitka nie sprawiała Karolowi większych problemów, a dobremu „nagumowaniu” sprzyjały warunki atmosferyczne. Nieustająco utrzymująca się temperatura na poziomie 30 stopni Celsjusza działała na korzyść przyczepności. Jak powiedział nam Karol:

„To bardzo ciekawe, ale „gumy” było nawet dużo”

Z nowości – nowy team – Lenzokart, z którym to zespołem Karol pojedzie cały sezon. Najbliższe zawody, już w najbliższy weekend – druga runda Florida Winter Tour w St. Petersbourg, czyli zawody ROK CUP USA. A później powrót do Europy i start w pierwszych zawodach WSK Promotion, czyli WSK Super Master Series w Lonato (25-29.01).

Kilka dni temu pojawiła się na stronie GKSK informacja o „rekomendowanych do startów międzynarodowych” zawodnikach z naszego kraju. Na liście nie było Karola, który nasz kraj reprezentował już wielokrotnie w ostatnich latach. Co zatem zmienia ta rekomendacja w kalendarzu startowym Pasiewicza? Okazuje się, że absolutnie nic:

„Zobaczycie mnie w KZ2 CIK – Mistrzostwa Europy i Świata. Możliwe ze pojadę też zawody CIK w kategorii OK, ale to jeszcze nie jest pewne”

Kierowca Lenzokart powiedział nam również, że nikt z nim ani jego rodziną nie konsultował rekomendacji ani bezpośrednio o niej nie informował.

„Wszystkie plany startowe trzeba było podać przy wyrabianiu licencji i podaliśmy im (GKSK – przypis redakcji) informację, że jadę wszystkie CIK-owskie zawody w OK i KZ2, zrobiłem licencje jako pierwszy w Polsce więc informacje dostali jako pierwsi (mowa o GKSK – przypis redakcji)”

To będzie kolejny sezon na międzynarodowych torach Karola Pasiewicza, który stawkę kategorii OK oraz KZ2 zna doskonale, do tego tory na których odbywać się będą najważniejsze zawody przejeżdżać może z „zamkniętymi oczami”. Jakie są zatem oczekiwania zawodnika na ten sezon?

„Chciałbym wygrać jakieś zawody WSK, ale skupiam się przede wszystkim na zawodach międzynarodowych. Chcę być mistrzem świata”

Przypomnijmy, że pierwsze tegoroczne zawody CIK-FIA, pierwsza runda Kartingowych Mistrzostw Europy kategorii OK oraz OKJ. Odbędą się one na hiszpańskim torze w Walencji, w dniach od 23 do 26 marca. W Hiszpanii rozpoczną też zmagania kierowcy kategorii KZ2, bo pierwsza runda odbędzie się na torze w Zuerze, w dniach od 13 do 16 kwietnia. Za starty Karola i pozostałych naszych reprezentantów trzymać będziemy kciuki.

Karol serdecznie dziękuje International Motorsport za danie mu szansy ścigania się w USA.