Każdy rok kartingowej rywalizacji to dziesiątki weekendów wyścigowych, setki wyścigów, uśmiechy, radości, smutek, czasem rozpacz. Jako redakcja podsumowujemy wydarzenia sezonu 2022, pierwszą część podsumowania możecie zobaczyć tutaj, czas na kolejne kategorie.
Debiut Roku
Patryk Donica: Dla mnie Michał Zając. Nowa twarz, którą mogliśmy obserwować w minionym sezonie w Rotax Max Challenge Poland była jednym z pozytywnych zaskoczeń. Kierowca z bardzo krótkim stażem w kartingu, pokazywał się z naprawdę bardzo dobrej strony. Kilkukrotnie stał na podium podczas pojedynczych rund, a cały sezon zakończył na 3 pozycji ustępując jedynie dwójce bardziej doświadczonych kierowców. Kierowcę Bambini Racing trzeba bacznie obserwować, bo w nadchodzącym sezonie ponownie będzie miał szansę żeby zabłysnąć.
Grzegorz Lisowski: Błażej Kostrzewa, nie wiem czy debiutował w tym sezonie ale pozamiatał swoją kategorię.
Bartosz Grzywacz: Zadziwił mnie Wojtek Woda. Pierwszy sezon w serii Rok Cup Poland w kategorii Mini Rok i odrazu zwycięstwo w Mistrzostwach Polski oraz w Roku
Łukasz Iwaniak: Ksawery Dudkowski, chyba pierwszy sezon bo nie kojarzę go z roku 2021, fajnie jedzie i stanął na podium w Trzyńcu.
Bartosz Musiał: Dość nietypowo, ale dla mnie dwóch kierowców. Aleksander Horodyński, który w Kartingowych Mistrzostwach Polski wystartował w kategorii Rotax Senior Max (normalnie jeżdżąc w Juniorze) i zajął 4. miejsce, oraz Dawid Aulejtner który w Trzyńcu, w 4. oraz 5. rundzie Rotaxa pojechał kategorię DD2 Max (normalnie jeżdżąc Senior Max) i był niesamowicie szybki. Czwartą rundę Dawid wygrał.
Wyścig Roku
Grzegorz Lisowski: Finał OKJ Mistrzostw Świata rozgrywany na torze w Sarno. Jazda Janka Przyrowskiego to czysta kartingowa poezja!
Bartosz Grzywacz: Najbardziej w pamięć zapadł mi tegoroczny nocny wyścig w Lonato podczas Trofeo D’estate. Niezapomniane przeżycie, możliwość brania udziału w takim wyścigu była po prostu cudowna. Obsada oraz klimat, który nas otaczał podczas tych zawodów jest nie do opisania.
Łukasz Iwaniak: Ostatni wyścig Senior ROK w Poznaniu, podczas KMP. pogoń Kuby Rajskiego po dzwonie z Adamem Piszczako i wygrana w wyścigu i tym samym w sezonie.
Patryk Donica: Finał X30 Senior Iame International Final. Dla wielu może to być zaskakujący wybór ale postaram się go
uargumentować. Mimo, że Iame nie jest serią najpopularniejszą wśród polskich kierowców, to wydaje mi się, że zdecydowanie należy wyróżnić wyścig z finału światowego tej serii. Stawka 170 zawodników w jednej kategorii, więc więcej niż w jakichkolwiek innych zawodach na kontynencie europejskim w minionym sezonie W samym finale oczywiście jedynie 36 najszybszych zawodników. Sam wyścig to
absolutna gratka do oglądania dla każdego fana sportu kartingowego. 20 okrążeń czystej akcji, od startu, aż po samą metę. Jeśli ktoś nie widział, zachęcam do obejrzenia. Jeśli miałbym wyróżnić jeszcze inne wyścigi to byłyby to Finał OKJ na mistrzostwach Europy w Franciacorcie, a z polskich zawodów, IV wyścig Senior Maxa podczas 4 rundy w Trzyńcu.
Bartosz Musiał: Takich wyścigów było wiele, ale najbardziej zapadły mi w pamięć trzy. Kolejność przypadkowa. Wyścig trzeci Junior ROK podczas 4. Rundy w Słomczynie. Genialny Franek Lassota startujący z ostatniego miejsca i do ostatniej prostej walczący z Frankiem Czaplą i Frankiem Hałatnikiem o wygraną. Pierwszy wyścig finałowy 3. Rundy KMP w kategorii DD2 Max. Na starcie DWÓCH kierowców – Daniel Zając i Marcin Zając. Kto wygrał – o tym zdecydowała walka na ostatniej prostej a zdecydowali bracia grając w Kamień-Papier-Nożyce. Finałowy wyścig Rotax Grand Finals w kategorii Senior Max. To była permanentna „wojna” między Brytyjczykami – pierwszych pięciu, którzy minęli metę, to kierowcy tej nacji. Do tego pierwszych 15 kierowców kończy wyścig w 5 sekundach różnicy! To trzeba zobaczyć!
Nieoczekiwany Bohater
Bartosz Grzywacz: Nieskromnie powiem o sobie. W tym roku start we Włoszech w Rok Cup Italy oraz w Mistrzostwach Włoch i jako debiutant zwycięstwo w obu. Oprócz tego świetnie prezentowałem się w pozostałych imprezach, w których brałem udział na Włoskiej ziemi 🙂
Patryk Donica: Łukasz Grabowski. Popularnego „Grabka” nie obserwowaliśmy w tym roku na torze bardzo
często, ale gdy już pojawiał się na zawodach to radził sobie znakomicie.Mówię tu przede wszystkim o tegorocznym KMP, gdzie Łukasz startował w kategorii OKJ. W niezwykle mocnej stawce widzieliśmy doświadczonych w tej kategorii Jana Przyrowskiego i Iwo Beszterdę, czy
bardzo szybkich na polskich torach Oliwiera Kobielę i Tomka Ibsena. Grabowski poradził sobie jednak znakomicie, wygrywając jedną z rund, a w dwóch pozostałych stając na podium. Spektakularna, bardzo szybka i skuteczna jazda zagwarantowała „Grabkowi” w pełni zasłużony tytuł Kartingowego Mistrza Polski.
Grzegorz Lisowski: Michał Niedopad z Silesia Classic Kart, bardzo mi pomógł gdy byłem w tarapatach, dziękuję!
Łukasz Iwaniak: Promotor Rotaxa Łukasz Kamiński, który stanął w obronie zawodnika i wszedł w „głęboką dyskusję” z sędzią technicznym, który ślepo zapatrzony w regulamin chciał ukarać jak się okazało niesłusznie zawodnika.
Bartosz Musiał: Dwóch. Marcel Rudnicki. Kierowca Bambini Racing był najbardziej zapracowanym zawodnikiem w naszym polskim paddocku. Dwie kategorie Rotaxowe, do tego Kartingowe Mistrzostwa Polski Młodzików, starty międzynarodowe. Dużo tego, ale ilość u kierowcy Bambini Racing przekłada się na jakość i Marcel staje się coraz szybszy. Drugim wyróżnionym przeze mnie to Aleksander Rogowski. Alex zdobył bilet na Rotax Grand Finals zajmując drugie miejsce w Rotax Max Challenge Poland. Nie musiał tego robić, ale pojechał na ostatnią rundę CEE Rotax i tam wywalczył drugi bilet, dzięki czemu trzeci w polskiej serii Franciszek Belusiak mógł pojechać do Portimao. Alex – gratuluję sportowej postawy!
Ostatnia, trzecie część podsumowania już jutro!

