DAMC Karting Cup to jedna z najbardziej rozpoznawalnych serii kartingowych na Bliskim Wschodzie, rozgrywana na torze Dubai Kartdrome w Dubaju. Cykl organizowany jest przez Dubai Autodrome Motorsports Club i od lat stanowi ważne miejsce rywalizacji dla kierowców startujących w klasach Rotax oraz IAME. Seria regularnie przyciąga zawodników z Europy, Azji i krajów Zatoki Perskiej, a wysoki poziom sportowy sprawił, że DAMC Cup stał się jednym z najważniejszych punktów kartingowego kalendarza w regionie.
Zawody odbywają się na nowoczesnym torze Dubai Kartdrome o długości ponad 1,2 kilometra i 17 zakrętach. To właśnie tutaj swoje umiejętności rozwijało wielu kierowców, którzy później trafiali do międzynarodowego motorsportu. Dla europejskich zawodników DAMC Cup często jest również okazją do zimowych przygotowań i rywalizacji w zupełnie innych, wymagających warunkach.
Tak było również podczas finałowej rundy sezonu 2026.
Dubaj. Finałowa runda DAMC Karting Cup. I zwycięstwo, które trzeba było wywalczyć dwa razy.
Bianca Bartsch-Rosińska z Zielonej Góry, podopieczna UNIQ Racing, wystartowała w Dubaju jako debiutantka. Rywalki i rywale mieli po swojej stronie wieloletnie doświadczenie na tym torze. Do tego ekstremalne warunki – temperatura przekraczająca 50 stopni Celsjusza i specyficzna charakterystyka obiektu, która nie wybacza błędów.
Bianca regularnie nie startuje w naszym kraju, ale w tym roku mogliśmy ją obserwować podczas 3. Rundy Rotax Max Challenge Poland w Toruniu.
A w Dubaju? Sytuacja od początku nie była łatwa. Regulamin kategorii Rookie oznaczał start z końca stawki niezależnie od wyniku osiągniętego w kwalifikacjach. Czwartek, piątek i sobota upłynęły więc pod znakiem intensywnej pracy zespołu UNIQ Racing nad ustawieniami karta i poznawaniem toru. Z każdą sesją Bianca przyspieszała. Z każdą kolejną jazdą było widać, że może wydarzyć się coś wyjątkowego.
W Heat 1 i Heat 2 młoda zawodniczka przebijała się przez stawkę od samego końca. To były trudne wyścigi, wymagające cierpliwości, walki koło w koło i chłodnej głowy. Prawdziwy test przyszedł jednak dopiero w finale.
Świetny start, szybkie wyprzedzenie bezpośredniego rywala w kategorii Rookie, a chwilę później kontakt i wypchnięcie poza tor już po dwóch pierwszych zakrętach. Strata czasu, utrata pozycji i konieczność rozpoczynania pogoni od nowa.
Bianca nie odpuściła. Jechała dojrzale i ambitnie, systematycznie odrabiając kolejne sekundy. Okrążenie po okrążeniu zmniejszała dystans do rywali, a na ostatnim kółku uniknęła jeszcze kolizji na torze i wyprzedziła zawodnika, który wcześniej wypchnął ją z nitki wyścigowej.
Bianca Bartsch-Rosińska wygrała kategorię Rookie. Jeden start, jedna lekcja i jedno zwycięstwo. A przede wszystkim sygnał, że ta historia dopiero się zaczyna.

