Weekend w Lombardii na torze w Cremonie przeszedł do historii jako prawdziwe święto kartingu. Finałowe zmagania w ramach Academy Trophy – Junior oraz klas OK-N i OK-N Junior dostarczyły kibicom niezapomnianych chwil, pełnych zwrotów akcji, zaciętej walki i emocji do ostatnich metrów. Pod błękitnym niebem Italii rozegrały się trzy pasjonujące finały, w których młodzi kierowcy pokazali, że przyszłość motorsportu jest w dobrych rękach.
Reprezentacja Polski
W Biało-Czerwonym składzie pojechało 12 zawodników w trzech kategoriach:
OK-N: Iwo Beszterda, Wojtek Woda, Franciszek Cegielski, Juliusz Ociepa, Marcel Matyjewicz, Tomasz Ibsen, Miłosz Smuk, Piotr Górecki, Michał Górecki
OK – N Junior: Antoni Ociepa, Julia Angelard
Akademia: Tomek Cichoracki
Czasówki
Zdecydowanym zwycięzcą w polskiej ekipie byli Iwo Beszterda i Wojtek Woda. Kierowcy zajęli odpowiednio 4. i 7. miejsce w czasówkach, w kategorii OK-N gdzie wystartowało 89 zawodników. Pozostali reprezentanci poza pierwszą piętnastka. W OK-N Junior Antoni Ociepa był 13. a w Akademii Tomasz Cichoracki zajął 19. miejsce.
W wyścigach kwalifikacyjnych nasi reprezentanci byli widoczni i liczyli się w walce o najwyższe pozycje, Wojtek Woda zajął 2 miejsce w klasyfikacji przejściowej, po heatach i z pierwszej linii startował do finału.
Polacy w wyścigach finałowych
W finałowym wyścigu OK-N poza krakowianinem wystartowali też Beszterda, Cegielski i Ociepa. Niestety Wojtek nie ukończył wyścigu, sklasyfikowany został na miejscu 29. Juliusz Ociepa ukończył zawody na 22 miejscu, Iwo Beszterda na P12 a najwyżej w kategorii sklasyfikowanym Polakiem został Franciszek Cegielski (P11)
W OK-N Junior najlepszym z Polaków w finale był Antoni Ociepa, który po spadku o jedno oczko w decydującym biegu zajął 8. miejsce.
Rywalizację w CIK FIA Academy Trophy na miejscu 14. zakończył Tomasz Cichoracki, który również w trzy rundowej rywalizacji zajął 14. pozycję.
Warto wspomnieć że Wojtek Woda i Franek Cegielski wygrywali wyścigi kwalifikacyjne, a Tomek Ibsen w spektakularny sposób wyprzedził 15 rywali w jednym z heatów i w deszczu dojechał drugi!
OK-N: Scognamiglio króluje na własnym podwórku
W kategorii OK-N to Manuel Scognamiglio, lokalny bohater, skradł show. Już od kwalifikacji Włoch narzucił ostre tempo, a w niedzielę potwierdził swoją klasę, wygrywając Super Heat A i zapewniając sobie pole position do wielkiego finału. Tydzień wcześniej triumfował w krajowych mistrzostwach OK-N, więc na torze w Cremonie jechał z pewnością siebie, która pozwoliła mu kontrolować wyścig od startu do mety. Jego najszybsze okrążenie tylko przypieczętowało dominację.
Za jego plecami rozgorzała walka pełna dramaturgii. Polak Wojciech Woda przez długi czas trzymał się na drugim miejscu, ale na 10. okrążeniu musiał pożegnać się z marzeniami o podium z powodu problemów technicznych. W tym momencie inicjatywę przejął Nicolas Fuca z Argentyny, który jednak musiał stawić czoła szaleńczemu atakowi Danny’ego Careniniego. Włoch, startując z odległego 14. miejsca, w widowiskowy sposób przebił się na drugą pozycję. Na ostatnich okrążeniach Fuca bronił się przed grupą nacierających rywali, ale zdołał utrzymać miejsce na podium. Federico Nardozi, inny z Włochów, w sprytny sposób wyprzedził Williama Marshalla (RPA) na finiszu, a tuż za nimi linię mety minęli Guido Bidoli z Namibii i Federico Rossi, który zyskał aż 14 pozycji w tej szalonej gonitwie.
OK-N Junior: Girardello zapisuje się w historii
W klasie OK-N Junior nie było mocnych na Gioele Girardello. Włoski kierowca, już wcześniej koronowany na mistrza kraju w tej kategorii, w Cremonie był niemal nieuchwytny. Od zdobycia pole position, przez wygraną w Super Heat A, aż po finałowy triumf – Girardello prowadził z zimną krwią, zostawiając rywalom walkę o niższe stopnie podium. Jego najszybsze okrążenie było wisienką na torcie tego perfekcyjnego weekendu.
Za nim trwała zacięta batalia. Michele Orlando, kolejny z Włochów, po świetnym starcie wyprzedził Oleksandra Legenkyiego z Ukrainy i zapewnił sobie drugą lokatę, odpierając ataki Alberta Tamma ze Szwajcarii. Tamm, choć startował z pierwszej linii, musiał zadowolić się trzecim miejscem, które i tak było historyczne – w końcu to pierwsza edycja Pucharu Świata FIA Karting w klasie OK-N Junior. Kolory zespołu Iron Dames rozbłysły dzięki Victorii Farfus z Brazylii, która po fenomenalnej jeździe i awansie o siedem pozycji zameldowała się na czwartym miejscu. Tuż za nią finiszował Legenkyi, a stawkę pierwszej szóstki zamknął Huifei Xie z Chin, który przez cały weekend był jednym z najjaśniejszych punktów rywalizacji.
Academy Trophy – Junior: Dramat na ostatnim okrążeniu
Finał serii Academy Trophy – Junior w Cremonie to prawdziwy rollercoaster emocji, który rozstrzygnął się dopiero na ostatnich metrach. Maël Le Marchand z Francji, lider po eliminacjach, rozpoczął finał z pierwszej pozycji, ale po połowie dystansu musiał uznać wyższość Nojusa Stasionisa z Litwy, który przejął prowadzenie. Chwilę później na drugie miejsce wskoczył Oiva Vettenranta z Finlandii, bezpośredni rywal Le Marchanda w walce o tytuł.
Pod koniec wyścigu presja na Francuza narastała. Finlay Lines z Wielkiej Brytanii, który wcześniej toczył bój z Julianem Riverą Salasem z Ekwadoru, na ostatnim okrążeniu spróbował wyprzedzić Le Marchanda. Manewr był ryzykowny – Lines zepchnął Francuza z toru, co wywołało chaos w czołówce. Kilku kierowców wykorzystało zamieszanie, by awansować, a klasyfikacja mistrzowska wywróciła się do góry nogami. Ostatecznie Stasionis wygrał wyścig, ustanawiając najszybsze okrążenie, a Vettenranta, finiszując na drugim miejscu, zdobył mistrzowski tytuł dzięki potknięciu Le Marchanda. Francuz musiał zadowolić się drugim miejscem w klasyfikacji generalnej.
Karuzela pozycji nie zatrzymała się na podium. Lines został ukarany za swój manewr, co otworzyło drzwi dla Marca Alexandra Reistrupa z Danii, który wskoczył na trzecie miejsce. Nicola Frigg ze Szwajcarii zaliczył fenomenalny powrót, awansując z 12. na 4. pozycję, a Nik Brecelj ze Słowenii, mimo startu z pierwszej linii, z okrążenia na okrążenie tracił pozycje. Pierwszą szóstkę zamknął Emilio Bernd z Niemiec, wyprzedzając zarówno Le Marchanda, jak i Riverę Salasa.

