ROk 2023 jest wyjątkowy dla toru Steel Ring w Trzyńcu, bo po raz pierwszy na ten obiekt zawitają wyścigi kartingowych Mistrzostw Europy.
Zanim jednak pojedzie tam druga runda ME, odbyły się zawody Champions of the future. Spokojnie można powiedzieć, że obiekt zadał etn ostatni przed czempionatem starego kontynentu egzamin.
Na starcie wyścigowego weekendu zobaczyliśmy w sumie 7 naszych zawodników. Trzech Polaków wystartowało w kategorii OK, czworo w klasie juniorskiej. Niestety po czasówkach i biegach kwalifikacyjnych, tylko w seniorskiej kategorii zobaczyliśmy biało-czerwonych w biegach finałowych.
Najlepszym z Polaków był wicemistrz świata Jan Przyrowski, który zanotował 7. lokatę w OK. Pozycję 21. zajął Maciej Gładysz. Gustaw Wiśniewski uplasował się na 25. miejscu nie kończąc zawodów.
Co ciekawe, sędziowie ukarali po wyścigu finałowym aż 18(!) zawodników.
W finale OK Junior naszych kierowców zabrakło. Klara Kowalczyk zajęła 38. miejsce. Borys Łyżeń był 55., Wojciech Woda 63, a Morgan Knudsen 70.
Wygrał po znakomitej jeździe ukraiński kierowca Oleksandr Bondarev, który finiszował przed Brytyjczykiem Noahem Wolfe i Iacoppo Martinese z Włoch.
Poza naszymi kierowcami na torze byli też polscy sędziowie z Automobilklubu Wielkopolski.

